Grands Chais de France Pardon My French Want To Ventoux

Francja to kraj nadętych bufonów. Przynajmniej w opinii Anglików. Ciekawe, bo Francuzi mają taką samą opinię o Anglikach. Nie mieszając się jednak w spory sięgające czasów Wilhelma Zdobywcy, a może nawet Asterixa i Obelixa, do niedawna było powszechnie wiadomo, że wina z Francji są niezwykle poważne…

To chyb jednak się zmieni, bo francuski producent win z Ventoux zdecydował się podejść do win na wesoło i choć jego gra słów wyszła mu co najmniej średnio, to akurat wino całkiem nieźle.

Jak na Ventoux wino jest dość lekkie, przyjemnie owocowe, z tą świeżością owocu, której czasem brakuje na południu. Nuty wiśniowe, malinowe i ziołowe w zapachu dopełniają niezły smak, przyjemna kwasowość i całkiem solidna długość wina. Co naważniejsze – wino jest smaczne.

Brać, bo niedługo nie będzie.

Tenute Varvari Nerello Mascalese Terre Siciliane 2016

Sycylia to wyspa n samiutkim końcu włoskiego buta i już całkiem niedaleko Afryki. Stąd wysokie temperatury, winne grona pękają od nadmiaru cukru, a o kwasowości w winach można jedynie pomarzyć. Chyba, ze się rośnie na górze Etna.

Ale grona dla tego wina może widziały Etnę, acz z oddali. Ten sam szczep, który jest uprawiany na tym wulkanie, a dający wina, za którymi uganiają się koneserzy jak Europa długa i szeroka, dał w tym przypadku wino ciekawe, acz nie rewelacyjne. Owocowość wina mocno konfiturowa, dochodzą aromaty balsamiczne. Nieco kwasowości, nieco tanin na finale. W sumie jak na 18 zł to może być, ale chciałoby się więcej.

Można kupić, choć żadna okazja. Dla miłośników babcinych kompotów (acz z alkoholem).

Valuri Zibibbo Terre Siciliane 2016

Szukacie białego, wytrawnego, ale jednocześnie nie takiego, co wykręca swoją kwasowością? Jeśli do tego ma mieć sporo nut kwiatowych i owocowych w zapachu i smaku – dobrze trafiliście. Do tego zakrętka w miejsce korka i niska cena. A co za to? Wino świetne na taras, albo jako składnik szprycera. Raczej mocno schłodzone, z lodem lub wodą gazowaną. Dla ochłody. Proste, wręcz prostackie, ale przyjemnie orzeźwi w czasie upałów.

Brać. Bo warto

Paço do Monsul Douro 2016

Paço do Monsul by Vallado 2016 to najniższa półka uznanego producenta z Douro. W zasadzie niższej półki już nie ma, ale i tak warto. Dlaczego – drogie wina z Douro potrafią pokazać swoją potęgę i elegancję, szczególnie po kilku latach od produkcji. Tu mamy proste winko, wręcz pop-owe, które nie wymaga niczego szczególnego. Specjalnie za te 15 zł.

Niezłe nuty owocowe, spora kwasowość i znikoma (jak na wina z Douro) ilość tanin daje wino proste do wypicia. Nie, to nie jest prawdziwe Douro, ale spróbujcie tego na początek. Później przyjdzie czas na bardziej wymagające i droższe wina.

Warto kupić i wypić. Spróbujcie z tatarem.

Costières de Nîmes 2016

Przecenione winko z Intermarche z serii Expert Club można kupić już za 13 złotych, co w przypadku wina dość przyjemnie owocowego, o niskiej kwasowości i przyjemnym smaku. Nie, to wino nie ma ambicji wina dla smakoszy, ale dla zwykłych śmiertelników do sobotniego obiadku – jak znalazł. Na przykład do pieczonego udźca z indyka. Albo do spaghetti alla bolognese.

Nie podano szczepów winogron, ale to pewnie grenache z niewielką ilością syrah.

Kupować. Warto.

Pegões Syrah 2017

Pegões Península de Setúbal Vinhas de Pegões Syrah 2017 kooperatywy Pegões – nówka sztuka, z poprzedniego roku. Wino o mocnym czerwonym kolorze, zapachu dżemu z powidłami i podobnym smaku. Tanie bo dobre i dobre bo tanie. Dla wszystkich miłośników Promitivo – to wino w wersji budżetowej.

Herdade do Esporão Murças Douro Assobio 2015

 

Wino wyprodukowane ze szczepów winogron touriga nacional, tinta toriz i touriga franca, czyli tradycyjnych odmian Douro, dobrze wyraża cechy win z tego regionu. A zatem z złożoność aromatów, ich balans i długowieczność samego wina. Wino częściowo było starzone w beczkach z dębu francuskiego przez 6-miesięcy.

W kolorze wino ma głęboki czerwony odcień z fioletowymi przebłyskami. W zapachu świeże i intensywne. W smaku długi i elegancki smak, gdzie owocowość, kwasowość i taniny są równomiernie rozłożone. Taniny dają ładny pieprzny finisz, co w połączeniu z mocną kwasowością predestynuje wino do serwowania z bardziej eleganckimi daniami. Ja z chęcią bym się zmierzył z jego pomocą z pieczoną gęsią.

Wino dobre i do tego w dobrej cenie. Warto kupić, nie tylko na najbliższy weekend, ale i przechować kilka lat – wino może ładnie dojrzeć.

 

Pedra Cancela Dão 2015

 

Pedra Cancela Dão 2015 jest takim właśnie winem – niezwykle ciemnowiśniowy kolor z nutami amarantowymi bardzo ładnie się prezentuje w kieliszku. Ma w sobie sporo ciała, ale też nie jest przesadnie skoncentrowane W zapachu dominują nuty owocowe – ciemne owoce, nieco jagód i wiśni korzennych. W smaku mocno wyczuwalne nuty owocowe. Choć owoce te są mocno przegrzane i przypominają nieco dżem, to smak jest całkiem przyjemny. Wino ma średnią kwasowość, ale dość przyjemny, lekko dymny finisz.

To wino nie jest złe, jak na 18 zł całkiem dobre. Szczególnie w okresie zimowym, kiedy mrozy wymagają od nas sięgnięcia po nieco cięższe wina. To akurat warto.